Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 6 kwietnia 2014

Angina

Po 3 pobraniach krwi, około 6 godzinach spędzonych w przychodni i drugie tyle spędzone w samochodzie przemieszczając się z domu do przychodni, z przychodni do laboratorium, z laboratorium do przychodni i z przychodni do domu... w końcu zapadła diagnoza. ANGINA. Ucieszyliśmy się że po trzech dniach już wiadomo o co chodzi.. tylko najgorsze było przed nami. Zaczęły się wymioty, gorączka prawie 40 st... stres, nerwy, wymęczenie.. dziś mija 6 doba gorączkowania, 3 doba na antybiotyku.. i nie widać żadnej poprawy. Żal mi naszej krówki.. Dobrze, że Marcinek był w domu przez te wszystkie dni.. Ma cudowną pracę. Najlepszą jaką można sobie wymarzyć dla rodziny.. 
c
Jutro na wizytę do przychodni.. ale jak dziś będzie znowu taka wysoka gorączka to chyba nie obędzie się bez szpitala niestety..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz